Wredna lodówka...

wtorek, 29.stycznia.2008, 23:58
Rozumiem, że zwierzątka domowe upodabniają się do właścicieli. Nie neguję. Ale żeby sprzęty domowe..?!

Tak, mam strasznie wredną i upartą lodówkę. Przez cały dzień jest cichutko jak mysz pod miotłą, ale jak tylko Karolinka wskoczy do łóżka, nie ważne czy to będzie godzina 23:00 czy 2:00 w nocy, skubana zaczyna buczeć, wyć i warczeć (lodówka, nie ja) Wręcz bulgotać. Nie daje mi spać. Proszę, błagam, krzyczę, grożę. Gdzie tam, nic sobie z tego nie robi, dalej hałasuje. Nawet ją zaszantażowałam, że odłączę ją od prądu. Nie pomogło. Ona zbyt inteligentna jest i wie, że tego nie zrobię...
Szlag!, szlag! szlag by ją...
Albo nie, lepiej nie. Nie stać mnie na nową..
Zachowuje się jak mój chomik. Mimo wszystko jego kołowrotek kręcił się cicho...

[cholera, gadam z lodówką.]
Do tej pory gadałam tylko do (tudzież z) monitora i lampy kuchennej, ale ciii
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Zaliczenie?!

niedziela, 27.stycznia.2008, 22:10
We wtorek egzamin i zaliczenie. Jak z egzaminem z serwisów informacyjnych nie będzie większych problemów ("pani jest tak uparta, nieznośna, wredna, złośliwa, upierdliwa i uciążliwa, że za sam charakter ma pani piątkę, a co dopiero za wiedzę..."), tak z fotografii będzie gorzej. Niby dlaczego.? Bo oprócz omawiania ważnych zdarzeń fotograficznych i wystaw, muszę wiedzieć:
*cóż to jest obiektyw: - (taka wielka dziura, która pozwala nam wykadrować zdjęcie.)
Rodzaje obiektywów:
*głośno chodzące
*cicho chodzące
*chujowo ostrzące
*nieostrzące
*zajebiście ostrzące i zajebiście drogie.
(są też ciemne i jasne, ale jasne są z kategorii "zajebiście drogie")
*że są stało i zmiennoogniskowe (czyli przy stałkach musze wszystko robić sama, a przy zmiennych mogę zrobić fotkę boskiego Brada P. w całości, jak i w kawałkach)
*natomiast o obiektywach lustrzanych nie wiem nic, bo zaliczają się do gatunku "zajebiście drogie"
I osobiście moja perełka:
*co to jest migawka? "To takie coś, co kurwa miga jak się robi zdjęcie"

Uwielbiam takie zagadnienia..... Jestem ciekawa, czy po takim wykładzie zdam na 5?
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Żałoba narodowa...

czwartek, 24.stycznia.2008, 17:19
Żałoba narodowa.
Nie znałam tych ludzi. LUDZI. Nie oficerów. Zwyczajnych ludzi, którzy tak jak my wszyscy mieli swoją rodzinę. Którzy zginęli w strasznych męczarniach. Nie na wojnie. Tak po prostu. W jednej chwili zgasło życie 20 osób. Osób, których osobiście nie znałam, a ich nazwiska nic by mi nigdy nie powiedziały.

Rozumiem, że każdy ma swoje życie. Każdy ma swoje plany. Ale stanęliśmy w obliczu strasznej katastrofy lotniczej. I należałoby chociażby po cichu odmówić modlitwę.
Wiem, że to im życia nie zwróci, ale chociażby szacunek im się należy...
Szacunek. Właśnie. Gdzie się podział szacunek do ludzi, do życia i do śmierci?

Dlaczego o tym mówię? Zbulwersowały mnie komentarze pod wiadomościami na wp.pl maturzystów i osób, które uważają że ta żałoba narodowa jest pomyłką. Dla mnie nie jest. Cóż z tego że ktoś miał mieć studniówkę w tym dniu? Odbędzie się. Za dzień, za dwa. Cóż z tego, że w tym dniu nie pójdzie na dyskotekę? Pójdzie przecież innym razem. Będzie się bawił, dopóki nie zrozumie, że śmierć przyjdzie na każdego...
Że umierają ludzie każdego dnia? Umierają. Owszem. Ale czy w tak strasznych męczarniach? Nie. Wtedy jest żałoba w sercach tylko tych ludzi, którzy znali ich znali. Ale spójrzmy prawdzie w oczy. Nie każdego dnia, mamy takie sytuacje, nie każdego dnia, ginie na raz tyle osób i w taki sposób. Nie każdego dnia.. I za to Bogu dziękuję.

Bo to byli ludzie. Ludzie, których mogliśmy minąć w każdej sekundzie na ulicy. I ludzie, którzy byli przygotowani, aby bronić nas na każdym kroku.

Ja po cichu odmówię modlitwę za nich...
Niech Bóg ma ich w swojej opiece...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Mój przyszły Ukochany jest kobietą....

poniedziałek, 21.stycznia.2008, 23:32
S.E.S.J.A. vol.5 = mode on.

Tak... Ukochany czas wszystkich studentów.. Sesja...
Jak na razie wpisy do indeksu prezentują się całkiem sympatycznie, aczkolwiek terminarz zaliczeń już nie bardzo.
Dzisiaj sytuacja całkiem irytująca. Otóż jedna panna z mojej grupy stwierdziła, że skoro ona chodziła prawie na wszystkie zajęcia (ja też) a ja mam 5.0 a ona 3.0 to jest nie fair i ona też ma mieć 5.0. Problem w tym, że moja wiedza, a jej wiedza to niebo a ziemia. Niezła akcja wyszła z tego... Ale zirytowała mnie bardzo, twierdząc że ja za uczelnię nie płacę (bo to prywatna) więc w ogóle nie powinnam mieć zaliczenia...

Skąd w takim razie mam kartę egzaminacyjną.?

Mniejsza z tym....

Byłam dzisiaj u Marka (mój chrzestny) i siedzimy i gadamy, jak zwykle i on wyskakuje że mu wróżka wywróżyła że spotka Panią swojego życia do końca lutego. No to mówię daj mi numer to ja też chcę. Otóż cóż mi Pani Wróżka wywróżyła...:

"Moja Droga, już niebawem na Twojej drodze pojawi się bardzo wspaniały mężczyzna. Widzę że będziesz z nim naprawdę szczęśliwa, a Wasza miłość będzie niezmiernie wielka. Nigdy nie odczujesz samotności. Obdarzysz go naprawdę wielkim uczuciem. Czy chcesz wiedzieć kim on jest?"
Pomna tego że męża już mam, ale wiadomo zdarzają się rozwody etc, odpisałam "Tak".
Za chwilkę przychodzi sms o takiej treści:

"Mężczyzna ten mieszka blisko Ciebie. Mimo tego nie znacie się jeszcze osobiście. Jednak los sprawił już, że się spotkaliście. Miało to miejsce w sklepie, gdzie dość często robisz zakupy. Nie zauważyłaś go, jednak ON bacznie Ci się przyglądał. Czy chcesz wiedzieć jak on wygląda?"

Robi się dość ciekawie... Marek w śmiech, bo on dostał dokładnie tego samego sms'a. Ja ciekawa jak też ten mój tajemniczy przyszły mężczyzna wygląda znowu odpisałam "tak"...
I oto odpowiedź:

"Jego niebieskie oczy sprawiają naprawdę niesamowite wrażenie. Są duże i pełne wrażliwości i miłości. Włosy krótkie, bardzo jasne. Nie jest wysoki, ale za to bardzo dobrze zbudowany (mój mąż ma piękne niebieskie oczy, jasne włosy ino jest wysoki i dobrze zbudowany.... cóż..) Ma dośc jasną karnację i delikatnie zaróżowione policzki. (To już nie brzmi tak przyjemnie jak wygląd mojego męża... ) Czy chcesz wiedzieć jakie ma cechy charakteru?"

Pewnie że chciałam. Na odpowiedź nie musiałam długo czekać.

"Jest to naprawdę bardzo przyjazny mężczyzna, pełen ciepła, miłości, szczęścia, nigdy z jego twarzy nie znikał uśmiech. (hola, hola... jak to "nie znikał?") Jego policzki był zawsze delikatnie zarumienione (a sms wcześniej Pani napisała że są zaróżowione... mnie się to wydało podejrzane :P) Teraz to się naprawdę zmieniło. Czy chcesz wiedzieć jaki był tego powód?"

No jakżebym mogła nie chcieć wiedzieć? Marek też z wypiekami na twarzy oczekiwał na smsa zwrotnego, który, muszę Wam powiedzieć, powalił mnie na kolana... Otóż:

"Kiedyś w jej życiu był mężczyzna, którego darzyła wielkim uczuciem. Niestety mężczyzna ten ją zdradzał. Kiedyś przyłapała go w łóżku z innym mężczyzną. Od tego czasu stała się bardzo nieufna.. Czy chcesz wiedzieć jak możesz to zmienić?"

Też bym była nieufna gdybym coś takiego przeżyła...

Tak więc, mój przyszły wybranek serca był kiedyś kobietą, przeżył traumę i stał się mężczyzną o zaróżowionych policzkach... Romantycznie. (Druga opcja, że tej Pani Wróżce się smsy pomieszały w komputerze... )

Fakt faktem, Marek poprzez łzy (śmiechu) stwierdził, że zburzyłam mu światopogląd.... Wiecie, ja naprawdę nie wiem co jest gorsze, mieć świadomość że nigdy nie spotka się swojej kobiety, czy że wybranek serca był/jest kobietą?

Mówię Wam, od dzisiaj kiedy spotkam w sklepie do którego chodzę jakiegokolwiek faceta zapytam wprost "Przepraszam, czy Pan jest kobietą?"
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

22 lata minęły...

wtorek, 15.stycznia.2008, 11:37
22 lata minęły od kiedy pierwszy raz pojawiłam się na świecie...

Jedynie mogę powiedzieć... jestem znowu o rok starsza...

A życzę sobie aby...
*moje życie ciut się polepszyło.
*żeby rodzice się tak nie wygłupiali, jak do tej pory...
*skończyć tego licencjata.
*by się wszystko poukładało
*by Ł. miał to, czego pragnie...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Nadzieja...?

środa, 9.stycznia.2008, 12:03
Ciemne chmury przegonił wiatr.. i słońce zapukało w moje okna..
Czyżby to był znak nadziei?

Chciałabym.. Chciałabym mieć tę nadzieję na jutro.. Że wczorajsze wyznanie rodziców było tylko złym snem. Żeby tylko żartowali. Okrutnie, ale tylko żartowali...

Bo jakże można dawać córce ultimatum?

Albo oni albo mój mąż.

Tak nie można. Nie po tym wszystkim.. Nie tyle bólu...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

Brak.

niedziela, 6.stycznia.2008, 10:42
Brakuje mi zimy. Tej białej i śnieżnej.
Brakuje mi jesieni. Tej ciepłej i kolorowej.
Brakuje mi wiosny. Tej delikatnej i ulotnej.
Brakuje mi nawet lata.

Brakuje mi kolorowych motylów i mnie samej. Tej innej. Tej z marzeniami i ambicjami.

Brakuje mi czasu. Brakuje mi ambicji, brakuje mi iskry. Brakuje mi wszystkiego co wypełnia mnie od wewnątrz, i daje siłę by egzystować na jako takim poziomie. Brakuje mi nawet tych cholernych papierosów!

Chciałabym tyle rzeczy naprawić, tyle spacerów zrobić, tak daleko jechać. Nocą, bo nocą się najlepiej jeździ. Brakuje mi śpiewu i krzyków. Brakuje mi siebie.

I jego...
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:

5 miesięcy...

piątek, 4.stycznia.2008, 20:19
5 miesięcy temu podpisaliśmy akt małżeństwa...
Czasami mam wrażenie że to było tak dawno temu...
A dzisiaj znowu Cię przy mnie nie ma... Przyzwyczaiłam się.

Cóż.. Nie mogę się skupić na pracy. Za cholerę nie idzie mi pisanie jej, składanie literek, a nawet myślenie o niej. Dzisiaj jak coś zaczęło się we mnie kotłować to wtuliłam się w poduszkę i poszłam spać. W końcu nie mam ochoty wstawać o 5 rano by pisać pracę.. mimo iż powinnam.

A właściwie to chciałam oznajmić że znowu rzucam palenie.. Nie palę już cały, caluteńki jeden dzień... Strasznie mnie ciągle, ale nie.
Jestem silna i się nie dam... [he he ciekawe na jak długo...]
Nastrój:
Kategoria: brak kategorii
tagi:


Było, minęło...

Archiwum

2007
3 (1)
4 (5)
5 (6)
6 (8)
7 (1)
8 (2)
9 (3)
10 (3)
11 (6)
12 (8)

2008
1 (8)
2 (8)
3 (5)
4 (2)
5 (5)
6 (1)
7 (5)
8 (2)
9 (2)
10 (3)
11 (4)

2009
1 (4)
2 (1)
4 (1)

2010
1 (1)
5 (2)



Czytam, oglądam

Linki

Z Uśmiechem
Śpiewające koniki
Noł milk tudej... ;)
Cała prawda o mylog.pl
Di ju ever see de lama?

Lubię
Masterton [cytaty]
K.I.Gałczynski (wiersze)
Masterton UK
Gałczyński
Luis Royo
Graham Masterton
Reiko Imoto (fotografia)
Luis Royo Galery

Oni:
M.
Córcia ;*
Elfica
Scholastycznie

Muzyka
Farben Lehre
Enigma
Myslovitz
Enya (in english)
Enya (pol/eng)
eRa (oficjalna strona)
eRa (polska strona)
Deep Forest

Pożyteczne.
Noclegi :)
PWN
Google
Słownik synonimów
Wikipedia
Avon

Oceniająco:
monsters
wykrec-numer-po-ocene
oceny-porady-blogowe
oceny-by-fallen-angel

Bywam.
Allegro.
Pora.pl
Grono :)
Fotopolis - magazyn fotograficzny
Epuls
Digart

Mój Profil

Podlinkuj

Dodaj do ulubionych

brak kategorii (97)
wszystkie (97)

zonylamenuecarmenbosulily-vs-jamesstregavelvet-touchEntertainmentdoomksiezniczkastairway-to-heaven3dziewczynazlatawcamisonic-mayhemchwytajswiat-ktory-znamrevoirmrs-evanspanna-groszeczkacommediadellartetraumfrau



Kto i co?

Layout

W całości wykonany przez Inez dla Szablony.Blogowicz.info. Wszystkie prawa zastrzeżone (c)!